|22|
Dzisiaj w miarę grzecznie z dietą, jeden grzech- kakao.

Na teście strzelałam.
A teraz idę spać.
Nie chcę myśleć o tych strasznych rzeczach.
Ale one się dzieją.
I nie chce go z tym zostawiać samego.
Może nie iść spać, a czekać?
Dlaczego zawsze wszystko na przekór?

2011-04-14 23:24:17 skomentuj (0)
|21|
Koniec ABS. Nie zrobiłam jednego dnia i muszę zacząć od nowa. Trudno się mówi.

Już po tych jebanych testach. Został jeszcze angielski, ale ja cudnie wszystko spierdolę! ;D Miałam korki ale i tak nic nie potrafię. Czyli jutro odsiedzę z pół godzinki, postrzelam odpowiedzi i będzie git. Może będę mieć te 5 punktów. Fajnie by było. Popiszę się, wiem. Chociaż właściwie powinnam być ekspertem z angielskiego. Znam tyle angielskojęzycznych piosenek, mogę wyrecytować dowolną linijkę niemal każdej piosenki i przetłumaczyć ją, ale zadań zrobić nie umiem. Chociaż wagi podobno mają talent do języków. W technikum chciałabym się uczyć rosyjskiego. Kurde kocham rosyjski! Ale zapewne nie będzie mi to dane. No i moja leniwość. Wiem też gdzie pójdę. Szkoła wizażu ;) Chcialam iść do Warszawy, ale jednak pójdę do niewielkiej mieścinki 60 km od wawy. Nie wiem co innego mogołoby być dobre i płatne. Myślałam też, o szkole gastronomicznej, ale tam będzie pełno jedzenia, a ja nie mogę jeść. Już i tak mama która już nie pracuje i w domu siedzi mówi że ciągle coś jem. Supcio. Jestem grubaskiem :D Waga też spowrotem 63.
Zakochuję się w Nirvanie...

OF CORSE!

Moje postanowienia póki co:
chce mieć 4 z historii na koniec!
od nowa ABS



2011-04-13 21:28:17 skomentuj (0)
|20| Praca
ABS
1 [2] 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14

Dzis w teatrze było ok. Ciekawe jak będzie za tydzień.

Z dietą tak sobie.
Zjadłam odrobinę chipsów (250), wasabi (40), lód (120), 2 jogurty (264), kawa ze słodzikiem (5), danie meksykańskie z kromka chleba (200), kanapki z serem :/// (400). To tyle. Około 1500 razem. Ale jestem głodna, ale to już za dużo by coś zjeść. Może wytrzymam do 22, a potem od razu myć i spać. Chociaż ssanie w żolądku jest okropne ;x Nie chce nic już dzisiaj jeść. Wczoraj po napisaniu na blogu dobrałam się do resztki paczki chipsów i białego chleba.

Żałuję, że nie potrafię jeść jak inne motylki. Jogurt naturalny, trochę otrębów, pieczywo chrupkie i marchewka. Nawet mama dzisiaj do mnie powiedziała "ty ciągle coś jesz" ;/ Głodna jestem! Ale niedługo będzie chyba lepiej. Truskawki, wiśnie. Wrzucę sobie truskawki do jogurtu light i mam śniadanie xD

Myślę, o jakiejś pracy na wakacje. Najlepiej zacząć już teraz. Tylko kurde gdzie może pracować prawie 16 letnia osoba? Nie mam zbyt wielu wiadomości żeby jakiś znajomy wziął mnie do sklepu czy coś ;/ Proponowano mi, abym została konsultantką avon, no ale kurde przecież to też trzeba mieć znajomości, żeby coś sprzedać. Poszukam w necie może coś znajdę. Może będzie coś innego niż skręcanie długopisów. Chociaż jakby nie patrzeć jak by płacili spoko to by mogło być hehe. Ma ktoś może jakieś propozycje? Gdzie by przyjęli grubasa?

2011-04-05 21:54:43 skomentuj (0)
|19|
Zaczynam 8 minut ABS

 [1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14

Dziś rano na wadze 62 kg. Tydzień temu 63. Sukces 1 kg.

Nie wiem czy iść do teatru znów. Myślę, żeby zrezygnować. Do tego poważniejszego ma dołączyć dużo osób z liceum, oni mają już doświadczenie w teatrze itd, ja mogę wtedy robić za tło. Trochę mi się to nie uśmiecha. Wszyscy będą się bawić itd a ja będę siedzieć jak idiotka? ;/

W przyszłym tygodniu testy. Kilka lat temu był szok kiedy siostra mojej koleżanki miała testy, my byłyśmy wtedy w pierwszej gim. To się wydawało takie dorosłe itd. A teraz spotka to mnie i... mam to w dupie. Nie wiem gdzie iść do szkoły, na jaki kierunek. Najchętniej cofnęłabym się o kilka lat wstecz i znów przeżyła pewne chwile. Nie zawsze było radośnie, ale może chociaż naprawiłabym moje błędy.

Głodna jestem. Zjadłam dziś 600 kcal + dwa wf. Obiecałam sobie, że nie będę sobie odmawiała niektórego żarcia, tylkopo prostu zjem dużo ale mniej kalorycznego. Ale nie wiem co ;/ Na razie zrobię sobie kawy i zjem wafle ryżowe. Może jakoś mnie zapcha.

To głupie. Kiedy tutaj piszę czuję się silna, a w lodówce czuję się szczęśliwa ;/

Dobrze, ze nie ma tylu słodyczy dzisiaj w domu. Ale ciniminis tak ładnie pachną. No i wasabi!

płatki 130 kcal
pomidorowa 100 kcal
wasabi 400 kcal
+ teraz te wafle ryżowe 70 kcal
i moze skubnę pół pomidora

A potem sama kawa ze słodzikiem i herbata. Dopiszę później czy wytrwałam.

2011-04-04 15:25:44 skomentuj (1)
|18|
Nic mi się kompletnie nie chce. Ostatnie miesiące gimnazjum a ja zamiast poprawiać ostatnie oceny tylko dokładam nowych pał. Jestem beznadziejna. I nie potrafię wziąć się za siebie ;/

W teatrze też beznadzieja. Myślałam, że jestem dobra, ba! Jedna z lepszych! A nie dostałam roli w głównym przedstawieniu. Pójdę do tego dla outsiderów. A tam większość jest z 1 gim :< Obciach trochę. Pójdę we wtorek i zobaczę jak jest z tym przedstawieniem, co to wgl. Może uda mi sie coś sensownego z tego wyskurać. No ale z dziećmi? -.-

Co do diety... Jem dużo. Nie odmawiam sobie. W ostatnim tygodniu kalorie zwykle przekraczały 2 tyś, w tym też, że liczyłam na oko i zaokrąglałam liczby, tak więc jak np było 84 kcal to ja już liczyłam 100.

Bilans dzisiaj:
śniadanie: jogurt z płatkami  150 kcal
obiad: warzywa na patelni z 2 łyżkami otręb 300 kcal
          herbata melisa 0 kcal
          jogurt z płatkami 200 kcal
podwieczorek: jogurt z płatkami i 2 łyżki otręb 200 kcal

Czyli na razie 850. Trochę dużo ale mało jak na te dzienne 2 tyś -.- do wieczora pewnie nadrobię czymś słodkim :))

2011-03-31 16:33:32 skomentuj (0)
|18|
Nic mi się kompletnie nie chce. Ostatnie miesiące gimnazjum a ja zamiast poprawiać ostatnie oceny tylko dokładam nowych pał. Jestem beznadziejna. I nie potrafię wziąć się za siebie ;/

W teatrze też beznadzieja. Myślałam, że jestem dobra, ba! Jedna z lepszych! A nie dostałam roli w głównym przedstawieniu. Pójdę do tego dla outsiderów. A tam większość jest z 1 gim :< Obciach trochę. Pójdę we wtorek i zobaczę jak jest z tym przedstawieniem, co to wgl. Może uda mi sie coś sensownego z tego wyskurać. No ale z dziećmi? -.-

Co do diety... Jem dużo. Nie odmawiam sobie. W ostatnim tygodniu kalorie zwykle przekraczały 2 tyś, w tym też, że liczyłam na oko i zaokrąglałam liczby, tak więc jak np było 84 kcal to ja już liczyłam 100.

Bilans dzisiaj:
śniadanie: jogurt z płatkami  150 kcal
obiad: warzywa na patelni z 2 łyżkami otręb 300 kcal
          herbata melisa 0 kcal
          jogurt z płatkami 200 kcal
podwieczorek: jogurt z płatkami i 2 łyżki otręb 200 kcal

Czyli na razie 850. Trochę dużo ale mało jak na te dzienne 2 tyś -.- do wieczora pewnie nadrobię czymś słodkim :))

2011-03-31 16:33:23 skomentuj (0)
|17| Wiosna
Już wiosna. A ja postanawiam wrócić. Długo miałam odchudzanie gdzieś. Ale moje uda to masakra. Uda, brzuch, pośladki. Nie mogę patrzeć na siebie z boku. Waga cały czas wacha się 64-62. Chce to zmienić. Może na początek do końca tygodnia postarać się aby waga nie przekroczyła w ciągu dnia 64?

Zapisałam się na zajęcia teatralne. Na początku mi się podobało, dopóki nie dołączyła pewna laska z mojej szkoły, której nie cierpię. I wszystko przestało być fajne. Oczywiste, że od razu dostała rolę. Ale walić to. To tylko bajka dla dzieci z przedszkola, a ona gra wrożkę :) Nie żałuję. Ci co nie dostali roli będą brali udział w jakimś spektaklu związanym z twórczością Czesława Miłosza. Może być ciekawie.

Muszę też zreperować rower :( Chcę zacząć jeździć. Chociaż dwa razy w tygodniu. Może chociaż troche moje uda nie będą takie masakryczne. Biegać nawet nie zacznę, bo wiem, że nic nie wypali.

Trzebaby sie też wziąć do nauki. Koniec gimnazjum, to już czas spalać tłuszczyk do liceum. Nie chce być od razu skreślona.

2011-03-23 18:52:59 skomentuj (0)



jeśli notki przekrosza wielkość okienka to pojawia się suwak ^^
ZOBACZ

NAPISZ
Motylki
Stella
ZLOT MOTYLKÓW
K.M.
Evangelina
Mili
Mess
Yoko
Motylkowa

2011
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień

.....stencil from.....szablony Design by NORMAL dzięki